Archiwum kategorii: Polska
Subiektywnie o Świnoujściu, czyli moje ulubione miejsce nad Bałtykiem
Ten wpis będzie bardzo subiektywny. Od lat przyjeżdżam tu latem. Obserwuję, jak miasto pięknieje z każdym rokiem. W miejscu straganów handlowych powstała promenada z fontannami, nowoczesnymi pensjonatami i przyjemnymi kawiarenkami.
Plaża wymarzona do opalania i spacerów, np. od granicy Niemiec (dziś już bez zasieków) do Wiatraka. Świnoujście ma najdłuższą i najszerszą plażę w Polsce. Tu morze przynosi piach, a nie zabiera, jak w innych miejscowościach. Nie lubię plaż, gdzie przed samymi oczami mam cudze stopy i parawanik.
Na wydmach powstała mała promenada z ławeczkami. Stąd można podziwiać zachody słońca, albo wschody – jeśli ktoś lubi wcześnie wstawać.
To nie ostatni mój wpis dotyczący tego miasta.
Spacerkiem po Nałęczowie
Stwierdzono empirycznie, że mikroklimat Nałęczowa sprzyja leczeniu wielu chorób, a przede wszystkim uspokaja skołatane nerwy. Nałęczów to ulubione miejsce odpoczynku Prusa, Żeromskiego i Osieckiej.
Spacerując po parku zdrojowym sama poczułam się jak kuracjuszka. Po wypiciu wody w pijalni, wolałam jednak iść na ciepłą czekoladę.
Większość zabytkowych obiektów uzdrowiska mieści się w obrębie parku – Stare Łazienki, Pawilon Angielski, palmiarnia, pałac Małachowskich. Można przysiąść sobie na ławeczce obok Bolesława Prusa, a potem spacerując uliczkami podziwiać oryginalną architekturę miasta.
Ja na spacer z aparatem po uzdrowisku, a tu zaczęło padać…
Park Miniatur Sakralnych w Częstochowie
Park Miniatur Sakralnych Złota Góra znajduje się na terenie dawnego kamieniołomu. Na dość dużym terenie można zobaczyć miniatury najsłynniejszych świątyń.
Ostra Brama w Wilnie, Bazylika Grobu Świętego w Jerozolimie, Dom Panny Marii w Efezie,
Bazylika św. Franciszka w Asyżu, Bazylika św. Jana na Lateranie, Katedra w Santiago de Compostella,
Sanktuarium w La Salette, Sanktuarium Maryjne w Altotting, Bazylika Niepokalanego Poczęcia w Lourdes
Katedra w Eczmiadzynie, Bazylika Narodzenia NMP w Mariazell, Bazylika Matki Bożej Różańcowej w Fatimie,
Bazylika Narodzenia Chrystusa w Jerozolimie
W Parku Miniatur Sakralnych stoi także prawie 14 metrowa figura Jana Pawła II.
Hel – tu zaczyna się Polska
Hel znajduje się na samym końcu cypla. Historia miasteczka sięga średniowiecza. Obecnie jest ono popularnym kurortem wypoczynkowym.
Hel przez wiele lat był terenem wojskowym o znaczeniu strategicznym. Zbudowano tu cały zespół obiektów militarnych. We wrześniu 1939 r. Garnizon Hel najdłużej odpierał atak, pomimo znacznej przewagi wroga.
Warto wybrać się do fokarium, przejść się do portu czy przespacerować nadmorskim bulwarem. W dawnym kościele znajduje się Muzeum Rybołówstwa. Latem można wejść na latarnie morską (41 m.) i podziwiać okolicę z góry.
Mosty kolejowe w Stańczykach – Akwedukty Puszczy Rominckiej
Byłam, widziałam, ale nie mierzyłam długości mostów. A dlaczego tak piszę? Zawsze staram się uzupełniać swoje wiadomości o różne źródła. Nie chcę jakiś wielkich przekłamań w moich tekstach, (choć tego zapewne nie uniknę – nie jestem historykiem ani geografem). Szukając informacji na temat mostów w Stańczykach sięgnęłam do przewodników i internetu. Rozbieżności były tak wielkie – długość mostów była podawana 180 – 250 metrów, wysokość 36 – 40 metrów, daty zakończenia budowy obiektów także znacząco się różniły.
Podaję zatem informacje z tablicy, która znajdowała się przy mostach. Mosty kolejowe w Stańczykach wybudowano w latach 1912 – 1926. Wykonane zostały z żelbetonu. Mają długość 200 m. i wysokość 40 m. Prowadziła przez nie linia kolejowa Gołdap – Żytkiejmy. Pod nimi płynie rzeka Błędzianka. Mosty robią imponujące wrażenie.
Obecnie mosty są własnością prywatną. Za wejście należy zapłacić.
Fokarium na Helu
Atrakcją Helu jest fokarium, które odwiedziliśmy w czasie karmienia. Foki instynktownie wyczuwały, że zbliża się pora jedzenia. Pod lodem nie było widać żadnego łebka, a tu raptem pojawiły się, jak na zawołanie wyglądając swoich opiekunów z rybami. Każda foka ma imię, na które reaguje i swój znaczek, do którego ma dopłynąć, aby dostać pożywienie. Karmienie fok poprzedza krótka prelekcja dot. tych ssaków.
Koloryt Kazimierza nad Wisłą
Małe miasteczko z bogatą historią i wyjątkowym klimatem. Tu właśnie odbywa się Festiwal Filmu i Sztuki Dwa Brzegi. Kazimierz swoim urokiem przyciąga turystów i artystów. Najpiękniejsze zabytki powstały w XVI i XVII wieku. Możemy podziwiać renesansową farę, bogate kamieniczki i stare spichlerze. Sprawdzić czy w ruinach zamku straszy i wdrapać się na Górę Trzech Krzyży. Krzyże postawiono podobno w celu upamiętnienia ofiar zarazy. (Jest też inna wersja).
Zachęcam do spaceru bulwarem nad Wisłą. Piękne widoki i nie ma tu tylu turystów, co w centrum miasta.
W Kazimierzu jest stary cmentarz żydowski. W 1984 r. z uratowanych macew utworzono symboliczny pomnik tzw. kazimierską „ścianę płaczu”, którą przecina szczelina. Po prawej stronie umieszczone są tablice nagrobne mężczyzn, a po lewej kobiet.
Za „miedzą” Kazimierza znajduje się Mięćmierz (Męćmierz), dawna osada flisacka. Miejsce porównywane do skansenu, pełni dziś funkcję letniska. Stare chałupy, płoty, studnia po środku wioski, polne ścieżki… Czas się zatrzymał.
A wieczorem należy przejść się do galerii, usiąść gdzieś w kawiarni i posłuchać muzyki.
Z Kazimierza Dolnego można przepłynąć promem do Janowca.
Supraśl – Monaster Zwiastowania NMP
Miasto Supraśl liczy sobie ponad 500 lat, a w 2001 r. przyznano mu miano uzdrowiska. Zawitaliśmy tutaj, aby zobaczyć Monaster Zwiastowania NMP.
Należy przytoczyć legendę o powstaniu monasteru w Supraślu. Na początku XV wieku na wschód od dzisiejszego Białegostoku była tylko puszcza i bagna. Bazylianie, którzy przybyli na te tereny, zbudowali tratwę, położyli na niej krzyż i spuścili ją rzeką. Krzyż miał tyle łokci długości, ilu było apostołów (12) i taką rozpiętość ramion, ile ran Chrystusa (5). Tratwa płynęła całą noc, aż wreszcie zatrzymała się na brzegu. W tym miejscu postawiono cerkiew.*
W monasterze nie wolno robić zdjęć i trzeba to uszanować. Stojąc w progu oglądałam wnętrze.
Na terenie klasztoru Bazylianów mieści się Muzeum Ikon (niestety było już zamknięte).
* Na podstawie tekstu Katarzyny Sołtysik – Miasteczka z klimatem
Ewangelicko-augsburskie Kościoły Pokoju w Świdnicy i Jaworze
Gdy zobaczyłam fotografie Kościołów Pokoju w jakimś przewodniku, postanowiłam je zwiedzić. („Muszę to zobaczyć”). Interesowała mnie przede wszystkim ich „inność”. Swoim wyglądem nie przypominały tradycyjnych kościołów. Z zewnątrz szachulcowe konstrukcje, a w środku barokowe wyposażenie. Kościoły w Świdnicy i Jaworze powstały w XVII w. Po wojnie trzydziestoletniej, w traktacie pokojowym znalazły się zapisy, które umożliwiały ewangelikom posiadanie na austriackim Śląsku trzech kościołów. Musiały jednak być spełnione pewne warunki. Do budowy można było wykorzystać jedynie materiały nietrwałe, wykluczone więc były cegła i kamień. Kościoły nie mogły posiadać wież ani dzwonów. Nawet wyglądem miały się różnić od obiektów sakralnych, stanąć mogły jedynie poza murami miasta, nie dalej niż w odległości strzału armatniego. Ostatni warunek – prawie niemożliwy do spełnienia – kościół miał powstać w ciągu roku. Protestantom udało się wybudować trzy świątynie: w Świdnicy, Jaworze i Głogowie (ten ostatni kościół spłonął od uderzenia pioruna w XVIII w).*
Wnętrza kościołów robią wrażenie! Szczególnie empory i ich zdobienia. Szkoda, że zdjęcia tego nie oddają.
* Na podstawie tekstu Romana Hrynyka – Skarby UNESCO w Polsce













































































































































































