Archiwum kategorii: pomorskie
Dwór Artusa w Gdańsku
Dwór Artusa (XIV w.) znajduje się naprzeciwko Fontanny Neptuna, przy Długim Targu. Tradycja budowy dworów Artusa sięga średniowiecza i odnosi się do legendy o królu Arturze, który był symbolem rycerskości i odwagi. Początkowo budynek służył kręgom bogatych rodzin niemieckich skupionych w Bractwach. Następnie Dwór pełnił rolę punktu spotkań gdańskich kupców i gości z całej Europy. Było to miejsce wymiany informacji, poglądów, rozrywki, biesiad i siedzibą giełdy zbożowej.
Wchodząc do wielkiej sali Dworu Artusa, w pierwszej chwili nie wiemy na czym mamy zawiesić oko. Gotyckie pomieszczenie jest bogato zdobione: złocenia, imponujące boazerie, fryzy o tematyce biblijnej i mitologicznej, malowidła, modele statków. Do unikatowych zbiorów należą: najwyższy w Europie renesansowy piec kaflowy (1545), rzeźba „Św. Jerzy walczy ze smokiem” (1485), dzwon i cynowa lada piwna (1592), czy XV-wieczne zbroje turniejowe.
Na budynku znajduje się tablica upamiętniająca umocowanie w 1945 r. polskiej flagi przez I Brygadę Pancerną im. Bohaterów Westerplatte, symbol przywrócenia Gdańska Polsce.
Muzeum dostosowane jest dla osób niewidomych.
Katedra Oliwska i koncert organowy.
Gdy będziecie w Gdańsku wybierzcie się koniecznie do Archikatedry Oliwskiej. Warto obejrzeć wnętrze Katedry, która została ufundowana w 1186 r. i oczywiście wysłuchać niebiańskich dźwięków organów.
Pozdrowienia znad morza…
A nad morzem cieplutko i słonecznie, zimy nie widać. W ubiegłym roku w Gdańsku na początku lutego było -10 stopni! Nie byłam w stanie robić zdjęć, akumulatorki nie wytrzymywały, a ręce miałam skostniałe.
Nocujemy przy samej plaży w Willi Marina, która jest okrągła (jak latarnia morska). Cicho, sympatycznie, marynistyczny wystrój wnętrz, smaczne śniadania i widok z okna pokoju na morze. W Gdańsku-Brzeźnie jest bardzo ładne molo, a przy nim restauracja „Gruba Ryba”. Jedzenie jest tu smaczne, młoda i miła obsługa interesująca się gośćmi.
W Sopocie wstąpiliśmy do restauracji gruzińskiej „Ocneba”(„Marzenie”). Dania regionalne, syte, dobrze doprawione, a wódka czacza rozgrzewająca 🙂
Muzeum Bursztynu w Gdańsku
Muzeum Bursztynu mieści się przy ul. Targ Węglowy, w dawniej wieży więziennej i katowni. Prezentuje ono historię bursztynu, jego pozyskiwanie i obróbkę na przestrzeni wieków. Możemy obejrzeć unikatową kolekcję naturalnych form jantaru (w tym ogromnych brył z elementami roślinnymi i zwierzęcymi), piękne wyroby z bursztynu, biżuterię i przedmioty użytku codziennego.
Ustka, Mielno i wysoka fala
Nad morzem pogoda zmienna. Wczoraj deszcz, a dzisiaj wiatr, słońce i wysoka fala. W Mielnie do wyboru: spacer nad morzem (tylko promenadą, bo woda na całej plaży) albo nad jeziorem, które jest spokojne. Jutro powrót do domu.
Gdy będziecie w Ustce polecam Restaurację „Syrenka” i nie tylko dlatego, że jest po „Kuchennych Rewolucjach”. Smakosze ryb znajdą dla siebie coś dobrego. Spróbowałam gołąbka z dorsza, był wyśmienity.
Łeba – Wydmy i rozczarowanie
Ruchome wydmy są ewenementem przyrodniczym Słowińskiego Parku Narodowego. Położone są między Jeziorem Łebsko, a morzem.
W tej okolicy byłam około 10 lat temu. Już wtedy tłok w mieście i na plaży zniechęcił mnie do spędzenia tu urlopu. Nie umiem odpoczywać w takim tłumie ludzi. Za to wydmy oczarowały mnie, taka polska pustynia. Niestety teraz było tylko rozczarowanie. Dlaczego? Już nie można pochodzić sobie po wydmach, jest wytyczony szlak. Nie ma pięknego widoku na Łebsko (gdzieś tam migocze w oddali za wierzchołkami drzew). Ludzie idą po wydmie prawie gęsiego. Wprowadzone ograniczenia mają zapewne służyć ochronie wydm.
Po powrocie do domu wyjęłam album ze zdjęciami z wydm sprzed 10 lat. Widoki są piękne!
Zamek w Gniewie
Zamek ten był potężną twierdzą Zakonu Krzyżackiego na lewym brzegu Wisły. Wybudowany został w XIII/XIV wieku. Wielokrotnie zmieniał swoje przeznaczenie. Był domem komturów krzyżackich, siedzibą polskich starostów, koszarami armii pruskiej, a w XIX wieku spichlerzem i więzieniem. W 1921 r. spłonął w pożarze. W latach 70-tych XX w. podjęto decyzję o odbudowie zamku. Kiedyś z istniejącej wieży głównej można było mieć kontakt z twierdzami w Sztumie i Kwidzynie.
Zamek można zwiedzać z przewodnikiem, a w zbrojowni pobawić się w rycerza. Na podzamczu mieści się hotel i restauracja.
Półwysep Helski
Półwysep Helski to pas lądu o długości ok. 34 km, a szerokości 200 – 400 m. Gdy jedziemy na Hel pociągiem, z okien wagonu można zobaczyć po jednej stronie morze, a po drugiej Zatokę Pucką.
Miejscowości znajdujące się na Półwyspie Helskim od końca cypla: Hel, Jurata, Jastarnia, Kuźnica, Chałupy, Władysławowo. Bardzo podobały mi się wydmy przy plażach. Wcześniej małe miejscowości rybackie, a dziś nadmorskie kurorty. Turystów przyciągają tu: klimat, liczne atrakcje i doskonałe warunki do uprawiania sportów wodnych.
W Jastarni spotkamy dwujęzyczne nazwy ulic. We Władysławowie z wieży Domu Rybaka można zobaczyć okolicę (latem). Małe miejscowości, a każda posiada drewniane molo, albo pomost. Wszystko dla wygody turystów.
Zimą Półwysep Helski jest pusty, a warto tu przyjechać, choćby po to, by zobaczyć zamarzniętą Zatokę Pucką. Bezkres….
Hel – tu zaczyna się Polska
Hel znajduje się na samym końcu cypla. Historia miasteczka sięga średniowiecza. Obecnie jest ono popularnym kurortem wypoczynkowym.
Hel przez wiele lat był terenem wojskowym o znaczeniu strategicznym. Zbudowano tu cały zespół obiektów militarnych. We wrześniu 1939 r. Garnizon Hel najdłużej odpierał atak, pomimo znacznej przewagi wroga.
Warto wybrać się do fokarium, przejść się do portu czy przespacerować nadmorskim bulwarem. W dawnym kościele znajduje się Muzeum Rybołówstwa. Latem można wejść na latarnie morską (41 m.) i podziwiać okolicę z góry.






























































































































































































































































