Archiwum autora: fotozwiedzacz
Muzeum Ziemi Lubuskiej – Zielona Góra
Będąc w Zielonej Górze chcieliśmy wejść do Muzeum Wina. Jak się okazało jest ono częścią Muzeum Ziemi Lubuskiej. Muzeum gromadzi zbiory malarstwa (XVI –XX w.), rzeźbę sakralną (XIV-XX w.), portrety mieszczan, ceramikę, różnorodne zegary, dokumenty związane z powstaniem i rozwojem miasta, makiety. W zbiorach winiarskich znajdują się: narzędzia i naczynia związane z produkcją wina. Mieliśmy możliwość obejrzenia rysunków satyrycznych Zbigniewa Jujki oraz prac Mariana Kruczka.
Bazylika Santa Maria Maggiore – Rzym. Tu słychać kolędy przez cały rok.
Bazylika Santa Maria Maggiore (zwana też Matki Bożej Śnieżnej) jest jedną z czterech bazylik papieskich. Jak głosi legenda, w sierpniu 352 r. papieżowi Liberiuszowi przyśniła się Matka Boska i oznajmiła, że w miejscu, gdzie latem spadnie śnieg ma wybudować kościół. I tak się stało, a całą historię możemy poznać ze średniowiecznych mozaik.
W Bazylice na szczególną uwagę zasługują: ołtarz główny osłonięty baldachimem z lazurytu, pod którym znajdują się relikwie betlejemskiego żłóbka oraz rzeźba przedstawiająca klęczącego Piusa IX (dla mnie papież ma rozanieloną twarz), renesansowy kasetonowy sufit ozdobiony złotem przywiezionym przez Kolumba, przepiękne mozaiki oraz ołtarze boczne. Ciekawostka – przy żłóbku można śpiewać kolędy przez cały rok.
Przed Bazyliką wznosi się kolumna z antycznej świątyni Makcencjusza, na niej znajduje się figura Matki Bożej.
W tej świątyni został pochowany jeden z największych rzeźbiarzy – Bernini.
Bazylika Świętych Kosmy i Damiana – Rzym
Kościół św. Kosmy i Damiana powstał z połączenia w IV w. dwóch pogańskich budowli: biblioteki Forum Pokoju i holu Świątyni Romulusa (ta część jest oddzielona szybą). Wejście do współczesnej świątyni prowadzi przez patio z fontanną i zabytkowymi freskami. Bazylika jest bogato zdobiona. Możemy podziwiać tu mozaiki w stylu bizantyjskim (VI w), piękne malowidła na suficie oraz obrazy. Kosma i Damian byli lekarzami i męczennikami za wiarę chrześcijańską. Są patronami lekarzy, aptekarzy i chorych.
Zamek Orawski (Oravsky Hrad – Słowacja)
Oravsky Hrad został wybudowany na skale nad rzeką Oravą. Jego początki sięgają XIII w., ale wielokrotnie był przebudowywany i rozbudowywany. Od XVI w. zamek był własnością rodu Tchurzo, który przyczynił się do rozkwitu tego miejsca. Kolejni właściciele niestety nie dbali o zamek, a liczne pożary pozostawiły zgliszcza. Dopiero po II wojnie światowej przystąpiono do odbudowy i prac rekonstrukcyjnych.
Zamek zwiedza się z przewodnikiem. Warto zobaczyć zabytkową kaplicę z kryptą rodziny Tchurzo (dodatkowy bilet), studnię wydrążoną w skale o głębokości 90 m. Sam zamek i jego położenie wygląda niesamowicie. Dlatego też kręcono tu sceny wielu filmów, m.in.” Nosferatu”, „Janosik”, „Książę i żebrak”, „Kanclerz” czy „Tomasz sokolnik”.
Na zamku mieści sie najstarsze muzeum w Słowacji.
Wyróżnienie Liebster Award
Dziś Oktawia (blog – nie tylko miejsca) nominowała mnie do Liebster Award, za co bardzo dziękuję.
A o to zasady:
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania. Jest przyznawana mniej znanym blogom i ma pomóc w dotarciu do większej liczby odbiorców. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która nas nominowała, a następnie nominować 11 osób (blogów). Osoby zainteresowane należy poinformować oraz zadać im 11 pytań. Nie nominujemy bloga, który nas wyróżnił.
Pytania, które otrzymałam:
1.Czy warto blogować? Oczywiście, że warto. W ten sposób mogę podzielić się wrażeniami z podróży i zrobionymi fotografiami.
2.Największa zaleta blogowania… To poznawanie ciekawych ludzi i ich zainteresowań.
3.Największy kłopot blogera… Brak czasu na dokładniejsze wpisy.
4.Największe marzenie… Niech pozostanie moją tajemnicą.
5.Pasja to… Coś co nas rozwija i daje kopa.
6.Nie wyobrażam sobie życia bez… Najbliższych
7.Gdybym mogła jeszcze raz wybrać zawód… Nic bym nie zmieniła. Lubię to co robie.
8.Najpiękniejsze miejsce w Polsce… Jest wiele takich miejsc.
9.Najsmaczniejsze miejsce w Polsce… Smaki Podlasia, m.in. kuchnia tatarska
10.W polskiej kuchni lubię… Dania tradycyjne.
11.Dzisiaj kupiłabym bilet do… Szwajcarii i odbyłabym podróż Glacier Expressem.
Wiem, że te nominacje są pewnego rodzaju „łańcuszkiem”. To od Państwa zależy czy włączycie się do zabawy.
Czytam różne blogi, ale nominuję następujące:
Primo cappuccino
Strefa Stojaqa
Całe życie w podróży
Daleko niedaleko
Italia poza szlakiem
Leżę i czytam
Kuba pichci
Kałuża pełna mirabelek
MKFOTOGALERIA
Kamień na kamieniu
Fotografia i słowo
Moje pytania:
- Skąd pomysł na taką nazwę bloga?
- Co byś wziął na bezludną wyspę?
- Czego nie lubisz robić?
- Najpiękniejszy region Polski?
- Jaką książkę polecisz na jesienne wieczory?
- Twoje podróżnicze marzenie?
- Ulubiona potrawa?
- Największa zaleta?
- Co skłoniło Cię do pisania bloga?
- Czy jesteś optymistą?
- Ulubiona pora roku?
Dziękuję
Jak to z higieną bywało – Wizyta w Muzeum Mydła i Historii Brudu w Bydgoszczy
Patrząc przekrojowo przez epoki, różnie to z higieną bywało. Już w starożytnym Rzymie patrycjusze spotykali się w termach, gdzie nie tylko korzystali z wody, ale także dyskutowali. Z term (w wyznaczonych porach) mogli korzystać także ludzie niżej postawieni. W Grecji taką funkcję pełniły miejskie toalety.
W średniowieczu powstawały pierwsze łaźnie (banie), gdzie zażywano kąpieli bez podziału na płeć. Kościół grzmiał, że sprzyja to rozpuście. W większości XVI- wiecznych miast nieczystości wylewano przez okno wprost na ulicę. Nawet w Luwrze skrapiano się perfumami, aby zabić przykry zapach. Na polskich salonach nie było lepiej. Jeszcze w XIX wieku panowało przekonanie, że nie należy myć głowy, bo szkodzi to zdrowiu. Dobrze, że mamy już inne podejście do higieny.
Zapraszam do Muzeum Mydła i Historii Brudu w Bydgoszczy. Wysłuchamy ciekawych historii i zrobimy własnoręcznie pachnące mydło.



































































































































































































