Ach te kolory i zapachy! Keukenhof (ogród kuchenny) czynny jest dwa miesiące w roku. Jeśli lubisz wiosenne kwiaty, musisz tu przyjechać!
Ach te kolory i zapachy! Keukenhof (ogród kuchenny) czynny jest dwa miesiące w roku. Jeśli lubisz wiosenne kwiaty, musisz tu przyjechać!
Żarki to miasto związane z kulturą żydowską. Znajdują się tu dwa kirkuty z lapidarium, synagoga z 1870 r. Spacerując po miasteczku należy także zobaczyć: rynek, Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej Patronki Rodzin oraz drewniany kościół św. Barbary z XVII w.
Często zwiedzam kościoły, bo lubię ich ciszę, spokój, możliwość skupienia, a latem chłód. W Wilnie (szczególnie na starówce) co kilka kroków spotykamy kościoły i cerkwie. Jedne są bogato zdobione, odnowione, a inne skromne lub zniszczone. Świątynie mają swój szczególny urok.
Sosnową świątynię wybudowano nad jeziorem Vang w Norwegii w XII wieku. W 1841 r. kościół zakupił król pruski Fryderyk Wilhelm IV i miał zamiar ustawić go w Berlinie. Jednak świątynia stanęła w Karpaczu Górnym (dawniej Bruckenberg), na wysokości 885 m.n.p.m. Dobudowana została granitowa wieża. Wang przypomina łódź Wikingów. Przykościelny cmentarz pochodzi z 1844 r.
Mała Upa to wioska przygraniczna w Czechach. Urocza miejscowość, zimą doskonała na narty, a latem na wypoczynek. Pięknie, cicho, spokojnie i smacznie dają jeść. Ciekawie wyglądają domki porozrzucane po zboczach i łąkach. W oddali widać Śnieżkę.
Do interesujących obiektów architektonicznych należy zaliczyć kościół św. Piotra i Pawła, budynek starej szkoły oraz cmentarzyk.
Rozłożyłabym sobie kocyk i patrzyła w niebo, a może zamknęłabym oczy i nie myślała o niczym… Totalna laba!
W Koszutach zatrzymaliśmy się w drodze do Poznania. Warto zobaczyć: wiatraki, dwór, w którym mieści się Muzeum Ziemi Średzkiej, park i drewniany kościół.
Wileńska starówka należy do największych w Europie Środkowej. Została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Co tu opisywać, to trzeba zobaczyć!
Oglądając jeszcze raz zdjęcia zrobione w Wilnie, zapragnęłam pojechać tam kolejny raz. Lubię te moje powolne spacery, wchodzenie do każdego kościoła czy cerkwi. Nigdzie mi się nie spieszy…
Tykocin to spokojne miasteczko, z charakterystycznym rynkiem, na którym stoi pomnik Stefana Czarnieckiego, ufundowany przez jego prawnuka Jana Klemensa Branickiego. Hetman dobra tykocińskie otrzymał od króla za zasługi dla ojczyzny.
Czarniecki stoi zwrócony twarzą do Kościoła p.w. Trójcy Przenajświętszej. Późnobarokową świątynię zdobią polichromie, liczne obrazy, zabytkowa chrzcielnica, ambona i ołtarze boczne.
Warto wejść do muzeum, które zgromadziło zbiory przedstawiające życie miejscowych rodzin, kulturę i historię miasta. Odtworzono wnętrze apteki, a w dawnej synagodze możemy zobaczyć kolekcję przedmiotów związanych z tradycjami judaistycznymi.
Zamek w Tykocinie zrekonstruowano na fundamentach XVI – wiecznego zamku króla Zygmunta Augusta. Zniszczeń dokonały: najazd szwedzki (1656), pożar (1734), powódź (1771) i II wojna światowa.